home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor Edukator   data 2014-11-10

A nauczyciele o tym nie wiedzą!

Piękna słoneczna, kolorowa jesień stwarza ciekawe sytuacje edukacyjne. Ja, jak każdego roku, zachwycam się kolorowymi liśćmi. A w tym roku przebarwiają się wyjątkowo widowiskowo. Opisywałam już kilka razy moje niezawodne doświadczenie, dotyczące wykrywania barwników fotosyntetycznych w liściach. Nie będę się więc powtarzała. Chcę jednak podkreślić, że doświadczenie zawsze wychodzi, tzn. efektem są warstwy benzyny i spirytusu, wyraźnie wyodrębnione i różnego koloru. Ponieważ bronię się przed rutyną, chciałam do swojego warsztatu różnych doświadczeń wprowadzić chromatografię. Doświadczenie mi nie wyszło. Rozmawiałam o tym z popularyzatorem nauki, autorem wielu książek dla dzieci – jemu także to doświadczenie nie wyszło. Mimo wszystko zastanawiam się – dlaczego? Przecież jest opisywane w literaturze! Gdzie popełniam błąd? Nadejdzie taki dzień, gdy nie odpuszczę i się dowiem. Dobrze, że doświadczenie to przeprowadziłam najpierw w domu, ponieważ na zajęciach to by była porażka! A więc na zajęciach ze starszymi uczniami nic się nie zmieniło.

Skupiłam się więc na dzieciach ze szkoły podstawowej. Wykorzystałam przebarwiające się liście do wyjaśnienia, dlaczego widzimy różne kolory. Zajęcia dotyczyły oczywiście rozpoznawania różnych gatunków drzew na podstawie liści. Najbardziej kolorowe były liście klonu.

I właśnie na liściu klonu dzieci demonstrowały, dlaczego widzimy różne kolory. Zainspirowała mnie oczywiście książka:

Rożek T. 2013. Nauka to lubię. Od ziarnka piasku do gwiazd. Wydawnictwo W.A.B., Warszawa.

Na stronie 16. jest rysunek przedstawiający pomidora i ogórka. Od pomidora odbija się czerwona strzałka (pomidor jest czerwony), natomiast od ogórka zielona (ogórek jest zielony).

Opowiedziałam dzieciom, że światło jest mieszaniną fal różnej długości. Na czerwonym owocu dzikiej róży wyjaśniłam, że białe światło podające na owoc zostaje częściowo pochłonięte, a częściowo odbite. Od powierzchni owocu odbija się tylko światło czerwone. Fale o innych długościach zostają pochłonięte przez barwniki znajdujące się w skórce. Zademonstrowałam to w sposób następujący:

1. Ułożyłam na biurku owoc róży i kilka kredek Wyjaśniłam, że jest to białe światło, które w rzeczywistości jest mieszaniną światła różnokolorowego.

2. Kredki stroną zaostrzoną były skierowane do owocu.

3. Zapytałam dzieci, który kolor odbije się od skórki?

4. Dzieci odpowiedziały – czerwony!

Proste, prawda? Dzieci kolejno demonstrowały zdobytą wiedzę na swoich liściach

Podczas tej części zajęć, panie nauczycielki „urwały” się na kawę. Po powrocie zorientowały się, że ominęło je coś ważnego. Na boku próbowały mnie podpytać – o co w tej zabawie chodzi? Byłam nieugięta; poradziłam, aby zapytały się dzieci.

Hanka

edukator@erys.pl


Komentarze (2)

~Aga L. 10.11.2014 18:05:46
\"Nie ma doświadczeń, które nie wychodzą - są tylko takie, które mają niespodziewane zakończenie\". W myśl tej maksymy, warto nie obawiać się, że \"coś nie wyjdzie\" z uczniami. Przecież w rzeczywistości laboratoriów, zanim naukowcom wyjdzie to co chcą - dokonują setek nieudanych prób. Po to są błędy i porażki, żeby można było się z nich czegoś nauczyć. Eksperymentowanie polega właśnie na tym, że wynik może być różny. Osobiście nie lubię \"doświadczeń z tezą\". Warto czasem ponieść z uczniami porażkę, aby zrozumieli, że tak właśnie wygląda nauka! ps. Mi chromatografia z dzieciakami też \"nie wychodzi\". I co z tego, że jest opisana w bardzo wielu książkach. Jest w nich wiele, wiele opisów doświadczeń, które są kopiowane, a nie sprawdzone! Poprosiłabym jeszcze o pomoc Darka Aksamita - on jest niezawodny w takich sytuacjach!

Edukator 11.11.2014 13:23:58
Aga, masz rację, lecz eksperymentowanie nie było celem lekcji. Doświadczenie było jednym z etapów, prowadzącym do osiągnięcia celu, o który prosił nauczyciel zamawiający lekcję. To o czym piszesz, można robić na kółkach przyrodniczych, w Klubach Młodego Odkrywcy, czy na lekcjach (gdy nauczyciel wygospodaruje czas). Natomiast w ośrodku edukacji nieformalnej, gdy nauczyciel zamawia konkretną lekcję, trwającą określoną ilość czasu, płaci pieniądze, lekcja musi się zamknąć - od początku do refleksji.

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Archiwum

2008 (2)
2009 (20)
2010 (56)
2011 (64)
2012 (62)
2013 (61)
2014 (60)
styczeń (5)
luty (5)
marzec (5)
kwiecień (5)
maj (5)
czerwiec (5)
lipiec (5)
sierpień (5)
wrzesień (5)
październik (5)
listopad (4)
grudzień (6)
2015 (57)
2016 (59)
2017 (60)
2018 (59)
2019 (3)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij