home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor Edukator   data 2014-04-02

Dzisiaj podziwialiśmy wiosenny las

Było wspaniale; świeciło słońce, a ptaki szalały. Już w drodze do lasu obserwowaliśmy podbiał pospolity. Opowiedziałam dzieciom, że wieczorem główki kwiatowe zamkną się i pochylą.


Parę kroków dalej odkryliśmy „mlecz”. Poświęciłam jedną roślinkę, aby pokazać małym przyrodnikom, skąd się wzięła ta potoczna nazwa. Uprzedziłam, że sok mleczny pozostawia na odzieży trudne do usunięcia plamy. Wyjaśniłam dzieciom, że właściwa nazwa to mniszek pospolity.


Im bliżej lasu tym robiło się ciekawiej. Dziewczynki jako pierwsze zauważyły fiołki leśne. Poprosiłam, aby zerwały pięć kwiatów, ponieważ były nam potrzebne do eksperymentu.


Później pojawiły się pojedyncze kwiaty zawilców gajowych, następnie skupienia mniejsze, większe i całe łany… Tysiące, dziesiątki tysięcy, miliony… szaleństwo. Właśnie teraz jest taki moment, zapierający dech w piersiach. Za chwilę rozwiną się na drzewach liście i znów trzeba będzie czekać na tę eksplozję cały rok! Uwielbiam wiosnę za zawilce i mam wielkie szczęście, że mogę je codziennie podziwiać.


Gdy już się dzieci naobserwowały, naszkicowały, naliczyły… poszliśmy sprawdzić co porabiają mrówki. Po drodze opowiedziałam im, że zimą mrowisko zostało zniszczone, prawdopodobnie przez dziki. Po dotarciu na miejsce zastanawialiśmy się, czy do zimy mrówki zdołają odbudować kopiec. Dzieci zdziwiły się, gdy im opowiedziałam, że mrowisko to nie tylko ten kopiec, lecz sięga głęboko w głąb ziemi, czasami nawet do dwóch metrów, czyli więcej niż moja wysokość.

No i nadszedł czas na nasz eksperyment. Położyliśmy delikatnie na mrowisku kwiaty fiołka. Nie trzeba było długo czekać na efekt – po chwili pojawiły się na nich czerwone kropki. Wyjaśniłam, że mrówki posiadają „tajną broń”. Gdy czują się zagrożone, wystrzeliwują z odwłoka kwas mrówkowy. To właśnie on spowodował wystąpienie tych kropek.


Dzieci się nie mogły nadziwić, że zwierzęta wykorzystują właściwości grzybobójcze kwasu mrówkowego. Na przykład sójki zachęcają te małe owady do wchodzenia na pióra. Wystrzeliwany kwas mrówkowy pozwala im usunąć pasożyty żyjące na piórach lub skórze. Także szpaki wykorzystują kwas mrówkowy do pielęgnacji upierzenia i … nóg. Jak to robią? Otóż, stojąc na mrówczej ścieżce, przestępują z nogi na nogę, z miejsca w miejsce. Mrówki oburzone takim traktowaniem, we własnej obronie opryskują im nogi kwasem mrówkowym. Natomiast, aby mieć spryskane pióra, szpak chwyta w dziób mrówki i odwraca ich odwłoki w odpowiednim kierunku. Bardzo się dzieciom te historie spodobały.

Wracając utrwalaliśmy nazwy i cechy charakterystyczne poznanych kwiatów.

Hanka

edukator@erys.pl

 

 

Komentarze (1)

~Joanna 18.11.2016 14:27:02
Czerwone plamki to oczywiście reakcja antocyjanów na środowisko kwasowe (kwas mrówkowy)

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Archiwum

2008 (2)
2009 (20)
2010 (56)
2011 (64)
2012 (62)
2013 (61)
2014 (60)
styczeń (5)
luty (5)
marzec (5)
kwiecień (5)
maj (5)
czerwiec (5)
lipiec (5)
sierpień (5)
wrzesień (5)
październik (5)
listopad (4)
grudzień (6)
2015 (57)
2016 (59)
2017 (60)
2018 (59)
2019 (3)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij