home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor Edukator   data 2014-03-27

Ciekawy zbieg okoliczności

Zaplanowałam robienie z dziećmi eksperymentów. Wśród nich jest „pompowanie balonów bez dmuchania” i „wulkan”. Oba działania sprowadzają się do reakcji sody z octem, efektem czego jest dwutlenek węgla. Przy okazji zaplanowałam rozmowę z dziećmi o zmianach klimatu. No bo jak dzieciom wytłumaczyć co to jest dwutlenek węgla – główny sprawca zmian klimatycznych? A tu same go wytworzą i, mam nadzieję, zapamiętają.

A o jaki zbieg okoliczności chodzi? Otóż, wczoraj dowiedziałam się, że na sobotę zaplanowana jest akcja Godzina dla Ziemi. Idea jest następująca: należy na godzinę wyłączyć urządzenia elektryczne, w ten sposób zaoszczędzony prąd zmniejszy emisję dwutlenku węgla do atmosfery. Zdaję sobie sprawę, że sens akcji jest podważany i nie planuję o tym z 7–8-latkami rozmawiać. Jednak nawiązując do problemów z klimatem skoncentrujemy się na źródłach dwutlenku węgla w atmosferze. Porozmawiamy np. o tym, kogo przywożą do szkoły rodzice (znając dzieci dowiem się jakie marki samochodów posiadają ich rodzice J). Podkreślę, że przy okazji podwożenia, do atmosfery dostaje się ze spalinami dwutlenek węgla. Zachęcę dzieci, aby umawiały się, w miarę możliwości, na wspólny transport. Być może mieszkają blisko siebie. Następnie dzieci wykonają dwa doświadczenia:

Doświadczenie 1.

Ludzie wydychają dwutlenek węgla. Jak to sprawdzić? Należy przygotować szklankę z wodą wapienną i rurki. Przepis na zrobienie wody wapiennej można bez problemu znaleźć w wikipedii. Dzieci przez słomki wdmuchują powietrze do wody wapiennej. Zabawy przy tym dużo i rozlewania dużo. Ale warto, bo efekt w postaci zmąconej wody jest, co jest z kolei dowodem na to, że podczas oddychania wydzielamy dwutlenek węgla.

Doświadczenie 2.


Także naturalnym źródłem dwutlenku węgla w atmosferze są wybuchy wulkanów. A więc dzieci zrobią wulkan, każdy swój własny. Będzie wykonany z masy solnej (1 objętość mąki + 1 objętość soli + 0,5 objętości wody), następnie zrobią dziurę (przez środek, z góry na dół), do której wsypią sodę, kroplę barwnika, parę kropli octu. Efekt jest widowiskowy. I faktycznie sprawcą efektu jest dwutlenek węgla.


A balonik także napompował dwutlenek węgla.

Nie byłabym leśnikiem, gdybym przy okazji zajęć nie wspomniała, że podczas spalania drewna wydziela się do atmosfery mniej dwutlenku węgla niż przy spalaniu surowców kopalnych

Może kogoś zainspirowałam?

Hanka

edukator@erys.pl

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Archiwum

2008 (2)
2009 (20)
2010 (56)
2011 (64)
2012 (62)
2013 (61)
2014 (60)
styczeń (5)
luty (5)
marzec (5)
kwiecień (5)
maj (5)
czerwiec (5)
lipiec (5)
sierpień (5)
wrzesień (5)
październik (5)
listopad (4)
grudzień (6)
2015 (57)
2016 (59)
2017 (60)
2018 (59)
2019 (3)
Kanał RSS - nowy

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij